Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory z natury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory z natury. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Pierwsze próby ale nie ostatnie i konkurs DMC Petra

Witam serdecznie. Ostatnio walczyłam tzn. uczyłam się robić sznury szydełkowo-koralikowe. Korzystałam z tego tutka . Koraliki mam czeskie zamawiałam mix 0,5kg i oczywiście najpierw pobawiłam się w ich przebieranie, a następnie powstały takie bransoletki: Koraliki są nierówne dlatego wychodzi jak widać. Kolejna praca to próbna lampa z tykwy. Tykwa jest pomarszczona ale szkoda było mi ją wurzucić, więc stwierdziłam, że na czymś trzeba się nauczyć no i powstało takie coś: a tak wygląda jak świeci: Powstaną jeszcze następne bo już wiem, że dam radę mam jeszcze chyba 5 tykw do przerobienia ale już takich ładnych równiutkich więc i efekt powinien być lepszy. Zapraszam na konkurs DMC petra szczegóły TU Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

sobota, 11 maja 2013

Czas komunii i syrop z sosny

Witam serdecznie nowych obserwatorów i wszystkich zaglądających. Dzisiaj przedstawiam pamiątki komunii: Wzory najprawdopodobniej zrobione przez danfi. Wczoraj nazrywałam pędów sosny i nastawiłam na syrop. Przepis TU Pozdrawiam mimo deszczu za oknem i do zobaczenia.

piątek, 21 września 2012

Już jesień

Witajcie. W przyrodzie już jesień. Dzisiaj w nocy był pierwszy tego roku przymrozek. Wczoraj całkiem przez przypadek nazbierałam rajskich jabłuszek i owoców dzikiej róży.
Róża suszy się na herbatkę zamiast aptecznej witaminy C, a jabłuszka w syropie już w słoikach. Pozdrawiam jesiennie.

wtorek, 12 czerwca 2012

Chwalę się.

To dyplom z konkursu na nalewkę i przetwór regionalny, który odbywał się podczas XVIII Dni Międzylesia. Oczywiście sklerotyczka nie zrobiłam zdjęcia przed daniem na konkurs i nie pokażę Wam co dawałam, bo startowałam w dwóch kategoriach: przetwory- syrop z sosny i antonówka w syropie nie zyskały uznania jury nalewki - bardziej przypadła do gustu jury jarzębinowa niż różana. Otrzymałam też nagrodę rzeczową- kuchenka mikrofalowa zelmer 29Z020. No to byle w temacie chwalenia. Pozdrawiam.

czwartek, 22 września 2011

Obrazek i szczawiobranie

Witam serdecznie.
Przedstawiam obrazek zrobiony na zamówienie z okazji 35 rocznicy ślubu.

Zachciało mi się zupy szczawiowej, więc poszłam na łąkę sąsiada a tam okazało się,że szczawiu tam nie tylko na jedną zupę ale i do słoika nazbieram i to jaki wielki normalnie szczawiobranie. Zobaczcie sami.
Miłego weekendu życzę.

sobota, 11 czerwca 2011

Co natura dała trzeba spożytkować.

Witam!
Dzisiaj bez zdjęć, tylko informacyjnie. Zrobiłam drugą wersję syropu z bzu tzn. 24 kwiaty pozbawione grubych łodyg zalewamy 1 l ciepłej przegotowanej wody z sokiem z 1 cytryny lub z kwaskiem cytrynowym przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na 48 godzin. Zlewamy, dodajemy 1kg cukru gotujemy i gorący dajemy do słoików.
Ponieważ kwitnie też róża to oczywiście nastawiłam nalewkę z miodem. Przepisy na przetwory z płatków róży znalazłam u Asi za co niezmiernie jestem jej wdzięczna. Asiu dziękuję. Zrobiłam tez cukier różany i konfiturę oraz ususzyłam płatki do herbatki.
Zebrałam też na herbatę liście maliny, jeżyny, poziomki i czarnej porzeczki.
Zapraszam do korzystania z darów natury będzie i zdrowiej i taniej. Zapraszam na owocne spacerki w ciągu weekendu.
Pozdrawiam cieplutko.

niedziela, 5 czerwca 2011

Jak robiłam syrop z kwiatów bzu czarnego.

Witam serdecznie! Dzisiaj sprawozdanie obrazkowe z robienia syropu z kwiatów bzu czarnego. Oczywiście robiłam podwójną porcję.
Zbieramy 24 baldachimy w pełni rozwinięte i suche. Pozwalamy uciec żyjątkom i obcinamy grube pędy.
Wyszorowane 2 cytryny i 2 pomarańcze kroimy w plasterki ze skórką.
Dolewamy 2 litry wody.
Gotujemy 30 minut. Odstawiamy na 24 godziny. Przecedzamy i wyrzucamy co już zbędne dodajemy 2 kg cukru(ja daję 1,5kg)gotujemy.

Gorący zlewamy do butelek.
Teraz już tylko etykiety i do spiżarni.
Zdradzę wam w sekrecie,że dodając do soku spirytus otrzymamy naleweczkę.
Pozdrawiam i życzę owocnych spacerków niedzielnych.

poniedziałek, 23 maja 2011

Takie tam czyli wszystkiego po trochę.

Witam serdecznie! Dzisiaj będzie kogel mogel czyli wszystkiego po trochu.
Efektem wycieczki do lasu w ubiegłą niedzielę jest syrop z pędów sosny. Tak wyglądał wczoraj:
Robi się go bardzo prosto: młode pędy sosny posiekane na mniejsze kawałki zasypuje się cukrem i odstawia na okno na ok 2-3 tygodnie czasem krócej to zależy jak szybko puszczą sok.Od czasu do czasu mieszamy. Potem zlewamy do buteleczek najlepiej z ciemnego szkła i pasteryzujemy. Co do czasu zrywania pędów to w zależności od regionu (na pewno w maju) jak pędy są młode i nie pójdą jeszcze w igły. Nie ogałacamy całego drzewka, pędy skracamy o połowę i wtedy sosna będzie gęściejsza oczywiście oszczędzamy czubek sosny bo wtedy nie urośnie a nawet może uschnąć.
W sobotę byliśmy na urodzinach.
Tak wygląda prezent urodzinowy dla koleżanki:



A tak wygląda oprawiona w ramkę pamiątka komunii z poprzedniego posta.
Dziękuję za odwiedzinki i życzę miłego poniedziałku.

czwartek, 5 maja 2011

Syrop z mniszka


Dla zainteresowanych obiecałam więc podaję przepis:
Zrywamy 220 kwiatów (zdjęcie powyżej) rozsypujemy i pozostawiamy aby wszystkie żyjątka mogły uciec.
Wsypujemy do garnka główki mniszka z 1 litrem wody i 1 cytryną pokrojoną w plasterki (oczywiście wyszorowaną). Wygląda to tak:
Gotujemy 20 minut i odstawiamy na ok.24 godziny.
Po tym czasie przecedzamy syrop do garnka a pozostałości mniszka i cytryny wyrzucamy
dodajemy 1 kg cukru i gotujemy.
Gorący wlewamy do butelek lub słoików

Naklejamy etykietki

Wynosimy do spiżarni i używamy w czasie przeziębienia dodając do herbaty lub wody.
Syrop robimy w maju tak,że chętni jeszcze mogą skorzystać z przepisu. Kwiaty zbieramy w słoneczne przedpołudnie najlepiej do godz. 13.
Ja robiłam z 3 porcji i troszeczkę oszukałam na cukrze bo dałam 2,5 kg i otrzymałam 9 buteleczek po małym kubusiu.
Pozdrawiam i życzę miłej pracy przy sporządzaniu syropu i oby się nie musiał przydawać. Wiem, że zaprzeczam sama sobie ale życzę Wam zdrówka.